Infolinia pn-pt 8.00 – 16.00

Czym ogrzać dom?

To pytanie wraca każdej zimy. Zwłaszcza wtedy, gdy temperatura spada do -15°C czy -20°C, a domownicy zaczynają zastanawiać się, czy wybrany system rzeczywiście zapewni im komfort.

W poprzednim wpisie pisaliśmy o tym, jak ważne jest, aby źródło ciepła było przygotowane nie tylko na przeciętne warunki, ale również na te bardziej wymagające. To była perspektywa techniczna. Dziś chcemy spojrzeć na temat z innej strony – od strony codziennego życia – jak ogrzewanie wpływa na zwykłe życie domowników.

Najpierw budynek, potem źródło

O tym, czy dom będzie przyjemnie ciepły czy niedogrzany, decydują m.in. straty ciepła budynku, rodzaj i wydajność systemu grzewczego oraz sposób dystrybucji ciepła (instalacja wodna lub powietrzna). Jeśli instalacja jest dobrze zaprojektowana i właściwie dobrana do parametrów budynku, różne źródła energii mogą zapewnić komfort nawet podczas silnych mrozów.
Nowoczesne domy projektuje się dziś głównie jako budynki niskoenergetyczne, w których często stosuje się ogrzewanie niskotemperaturowe (np. podłogowe). Komfort cieplny wynika w dużej mierze z jakości izolacji i konstrukcji instalacji, a nie wyłącznie z rodzaju paliwa. Różnice pojawiają się natomiast w charakterystyce pracy systemu – jego dynamice, elastyczności i odporności na zmienne warunki.

Wysokokaloryczny propan

Instalacja zasilana propanem może bez problemu osiągać wysokie temperatury wody grzewczej. Propan, o wartości opałowej ok. 46 MJ/kg (czyli ok. 12,8 kWh energii z jednego kilograma paliwa), dostarcza dużą ilość energii w niewielkiej objętości. Ta koncentracja energii przekłada się na wysoką dostępność mocy w systemie wtedy, gdy jest ona potrzebna.
Kocioł reaguje szybko i umożliwia dynamiczne zwiększenie mocy, gdy pojawi się taka potrzeba – na przykład przy nagłym spadku temperatury lub po dłuższej przerwie w ogrzewaniu. Parametry pracy są stabilne i przewidywalne, a grzejniki w krótkim czasie osiągają wymaganą temperaturę.

Inaczej bywa w przypadku systemów silnie uzależnionych od warunków zewnętrznych (np. bardzo niskiej temperatury powietrza) lub wymagających regularnej, ręcznej obsługi. Nie oznacza to, że przestają one ogrzewać budynek, jednak ich dynamika i efektywność mogą spadać w trudniejszych warunkach, a w niektórych przypadkach wymagają dodatkowego zaangażowania użytkownika.

A co z realnym komfortem?

Dla mieszkańców nie są najważniejsze wykresy sprawności, lecz to, czy ich własny dom zapewnia przytulne ciepło za rozsądną cenę. Czy po powrocie z weekendowego wyjazdu można szybko podnieść temperaturę? Czy kilka kąpieli pod rząd nie spowoduje długiego oczekiwania na ciepłą wodę? Czy instalacja reaguje elastycznie na zmieniające się potrzeby domowników?

Co więc „wygrzeje najlepiej”?

W dobrze zaprojektowanym i zaizolowanym domu różne systemy ogrzewania mogą zapewnić odpowiednią temperaturę nawet przy silnym mrozie. Różnica polega na tym, jak to zrobią? – jak szybko zareagują, jak zmieni się ich efektywność przy spadku temperatury zewnętrznej oraz jaką elastyczność zapewnią użytkownikom. Dlatego zamiast pytać, które źródło ciepła grzeje „mocniej”, warto zapytać: który system najlepiej odpowiada stylowi życia domowników i specyfice budynku?


Bo o zimowym komforcie decyduje nie tylko sama temperatura, lecz także sposób, w jaki jest ona osiągana i utrzymywana.


Autor: Zespół Gaz dla Ciebie

Podziel się:
Więcej aktualności
Napisz do nas